MatchFishing
Zobacz produkty
Preston Innovations
Zobacz produkty
Garbolino
Zobacz produkty
Tubertini
Zobacz produkty
Robinson
Zobacz produkty
Delphin
Zobacz produkty
Traper
Zobacz produkty
Daiwa
Zobacz produkty
Drennan
Zobacz produkty
Ringers
Zobacz produkty
Champion Feed
Zobacz produkty
Cralusso
Zobacz produkty
Sonubaits
Zobacz produkty
Milo
Zobacz produkty
Stonfo
Zobacz produkty
Górek Gliny
Zobacz produkty
MatchPro
Zobacz produkty
Colmic
Zobacz produkty
Zobacz więcej firm

W dzień poprzedzający zawody u "Wasyla", odbyły się towarzyskie zawody, na które zostałem zaproszony (dzięki jeszcze raz!). Nie zastanawiałem się długo i wybrałem się w celu przełowienia na tym zbiorniku, ponieważ jeszcze tam nie wędkowałem. W dużym skrócie: udało mi się zająć 2 miejsce na 20 zawodników. Był to dobry trening przed nadchodzącym "Wasylem". Z obserwacji wynikało, żeby liczyć się w czołowych lokatach trzeba było dostać się do leszczy. Nie miałem obranej konkretnej taktyki i czekałem z decyzją do losowania.


Niestety, podczas losowania dostałem można powiedzieć "pechową 13", bo chciałem siedzieć po drugiej stronie zbiornika. Wiedzieliśmy, że tam jest więcej leszczy i można liczyć na wygraną w całych zawodach. Najlepiej z nas usiadł Jacek, gdyż siedział na stanowisku numer 61, gdzie pływają większe ryby. Fabian losuje numer 22.


Moja taktyka była prosta: przygotowuję się na odławianie małych płotek w oczekiwaniu, aż u sąsiadów pojawią się leszcze. Użyłem mieszanki ziemi torfowej + gliny wiążącej w proporcji 1:1 oraz dodałem brązowego barwnika. Zanęta, jaką użyłem składała się z Gross Gardons + Lake + Konopie prażone, do całej zanęty dodałem barwnika brązowego i czarnego.


Po wstępnym nęceniu okazało się, że ustawiły mi się płotki i odławiałem je najlepiej w sektorze. Przez 3h byłem na prowadzeniu. W ostatniej godzinie zaobserwowałem, że zaczynają brać leszcze. Niestety, zmyliło mnie to, bo mogłem pozostać całe zawody przy odławianiu płotek. Na pewno lepiej by się to dla mnie skończyło: gdy chciałem dołowić jakiegoś bonusa, nie doławiałem wtedy już systematycznie płotek i zostałem przy wyniku 4kg. Do zwycięstwa w sektorze zabrakło mi 1kg i myślę, że w godzinę przy dalszym systematycznym odławianiu małych rybek, zdołałbym wygrać sektor. Płotki odławiałem skrótem pięcioelementowym. Zestaw jaki miałem to 2g spławik, tak aby szybko opadał do dna, by zaoszczędzić czas na ułożenie zestawu. Na przyponie miałem haczyk nr 16 na żyłce 0,10. Płotki reagowały na lekko ściśniętą glinę z casterem oraz jokersem, wraz z dodatkiem ochotki haczykowej.

Ostatecznie z wynikiem 4kg zajmuję 4 miejsce w sektorze, jak już wspomniałem ze stratą 1kg do 1 miejsca. 

Jacek zajmuje 2 miejsce w sektorze z wynikiem 6020g. Do wygrania całych zawodów zabrakło mu 150 gram.

Fabiana to aż ciężko opisać, ponieważ zdeklasował rywali i zajął mocarne, ostatnie miejsce w sektorze :D

GRATULUJEMY wszystkim zawodnikom! Do zobaczenia nad wodą! 

Kamil Kowalewski